Blog > Komentarze do wpisu

Sajgonki i kulki mięsno-ryżowe...

 

 

sajgonki

…kiedyś można je było kupić w budkach prowadzonych przez
emigrantów z Wietnamu, którzy przybyli do tego dziwnego kraju w poszukiwaniu zarobku…dziś brak owych budek świadczy o tym, że kraj o dziwnej nazwie Polska okazał się dla nich jedynie
przystankiem w drodze do dobrobytu, bo ostatnio jadłem całkiem smaczne sajgonki w Londynie, gdzie nikt nie opowiada o ich twórcach, jak w Polszcze, mitów i legend, że głównym składnikiem wietnamskiej kuchni są szczury i psy…szkoda, że
prymitywizm polskiej społeczności oraz jej  lęk przed innością powoduje co jakiś czas wypluwanie przez z nią tego co nieznane , a przez to dla niej niebezpieczne…i budzące lęk…

sajgonki

…ale do rzeczy, zazwyczaj zamawiając sajgonki dostawało się do
nich sos do polania przed spożyciem i surówkę z białej kapusty z sosem sojowym
przyprawioną na słodko-kwaśno, ja dodałem tym razem kapustę pekińską do farszu , proporcje, które proponuję natomiast można swobodnie zmieniać w zależności od gustu indywidualnego, aż po wykluczenie np. mięsa, powstaną wtedy sajgonki wegetariańskie…

kulki ryżowo-mięsne 

 

SKŁAD :

Grzyby  MUN – jedno opakowanie

250 g pieczarek

250 g mielonego mięsa wg. gustu – wieprzowina lub wołowina

Ryż paraboliczny – nie w torebkach  - około 250 g

¼ kapusty pekińskiej

1 marchew

1 cm imbiru świeżego

1 cebula czerwona

2 łodygi selera naciowego

Kiełki dowolnego gatunku

Papryka suszona w płatkach

Curry

Sos sojowy

Sos chiński

Ziarna kardamonu – około 15 sztuk

Olej rzepakowy do smażenia

Sól, pieprz kolorowy

Papier ryżowy

 

PRZYGOTOWANIE :

…najsampierw mielone mięso – nie kupuje tej papki w folii
sprzedawanej w supermarketach i nie tylko – mielę sam lub u zaprzyjaźnionego rzeźnika kawałek wieprzowiny lub wołowiny , łopatkę lub szynkę – doprawiam solą
i pieprzem kolorowym świeżo mielonym oraz roztartymi w moździerzu ziarnami kardamonu, jeśli nie posiadam ziaren sypię mielony kardamon…

 sajgonki

... zaczynam od  podsmażenia curry z imbirem - wcześniej
obranym i posiekanym – na patelni rozgrzanej uprzednio z olejem rzepakowym, po chwili dorzucam pieczarki wcześniej posiekane dość drobno, następnie grzyby MUN  przygotowane wg. przepisu z
opakowania a potem posiekane jak pieczarki, 
po chwili do wspaniałych aromatów wydobywających się z patelni dokładam  drobno posiekaną cebule czerwona, po chwili
marchew starkowaną na drobnych  oczkach,
na tej samej tarce trę łodygi selera naciowego i dodaje na patelnie wszystko oczywiście cały czas mieszając…

…całość podlewam sosem sojowym , gdy wszystko miło pachnie i
skwierczy delikatnie na patelni, rozgrzewam druga patelnię – to chyba nie spodoba się gospodyniom domowym , bo wtedy więcej mycia, ale cóż trudno…wrzucam na patelnie nr 2 wcześniej doprawione mięso mielone, po chwili dodaję
suszona  paprykę  a potem drobniutko posiekaną kapustę
pekińską, podlewam sosem sojowym.. czekam aż wszystko fajnie się połączy…

…teraz mam dwie patelnie na ogniu… obie mieszam…i  łączę w jedno na tej , która jest większa i pomieści  tę mieszaninę w całości, pozwalam tej  całości poprzebywać razem oraz połączyć się
aromatom i odstawiam do ostygnięcia…doprawiam po ostygnięciu sola i pieprzem wg. gustu …

…podczas stygnięcia farszu , ugotuję  ryż, który potem dodam do tego co usmażyłem na patelniach, ryż zawsze płuczę  na
sitku przed gotowaniem, wrzucam do zimnej osolonej  wody, w stosunku 1/3 , gdy ryż wchłonie 2/3 wody powinien być ugotowany, czasem dolewam wody, gdy jeszcze nie jest
półmiękki, bo na takim mi zależy, czasem zamiast wody dolewam białego wytrawnego wina, a czasem dorzucam curry dla koloru…po ugotowaniu ryżu  dokładam go do prawie zimnej już mieszanki warzyw, dodając świeże kiełki,  mieszam całość
dokładnie… i farsz do moich SAJGONEK gotowy…

….papier ryżowy delikatnie smaruję letnią wodą , aby zmiękł i abym mógł swobodnie zawinąć w nim mój farsz, zawijam różnie ale najczęściej jak naleśnik,
czasem w trójkąt, pamiętam jednak zawsze o tym, by farsz nie wyciekł podczas smażenia na patelni, gdyż przygotowane już zawijańce podsmażam delikatnie na złoty kolor na oleju rzepakowym…na patelni…

sajgonki

…jeśli chodzi o kulki ryżowo-mięsne, kleję  je z pozostałego farszu, formuję kulki i podgrzewam ewentualnie w na parze lub w piecu chwilkę , ale tylko chwilkę by się nie rozpadły, mogę oczywiście dodać jajko i trochę mąki ziemniaczanej a potem podsmażyć je na patelni, ale to zbędny trud i niepotrzebne kalorie, wolę je w czystej postaci… polewam sosem chińskim…przed spożyciem...

kulki ryżowe

… gotowe sajgonki polewam również na talerzu sosem chińskim i czasem posypuję jeszcze świeżymi kiełkami oraz świeżo posiekaną kolendrą…

...gotowe ….smacznego…

...warto spróbować też mojej

ORIENTALNEJ POTRAWKI lub ZUPY ORIENTALNEJ...

 

"Ach panie posterunkowy, ach panie posterunkowy,
czemuż masz taką smutną twarz? (...) Na tobie stoi, na tobie polega cały ten
wirujący świat"
 
Stefan Żeromski "Przedwiośnie"

 

 

 

niedziela, 19 stycznia 2014, rafal-szwaylik
Tagi: sajgonki

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Przepisy Kulinarne z najlepszych kulinarnych blogów
kalendarze na bloga

Fundacja

KLIKNIJ W BANNER NAKARM DZIECKO

Nie Bądź Obojętny

trwa inicjalizacja, prosze czekac...darmowe próbki
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
zBLOGowani.pl